wtorek, 27 maja 2014

Ptaszor nr 5 już u mnie :)

Przyleciał i do mnie ptaszek nr 5 ostały jeszcze tylko dwa :)



Wiem, że wczoraj był Dzień Matki ale jakoś nie miałam kiedy przysiąść i napisać
Wszytskim Mamom z okazji ich święta najlepsze życzonka
A z razji, że też jestem mamą to z pochwalę się cudnościami jakie dostałam od moich skarbów:)
Od Dorotki z przedszkola



I od Julci ze szkoły





Do tego dostałam mnóstwo buziaków i przytulasków :)

Postanowiłam się też zmierzyć z Tajemniczym SAL-em organizowanym przez Kasię na FB, co prawda mam sporo do nadrobienia bo dziewczynny haftują już 20-ty tydzień no ale mam nadzieję, że szybko nadrobię :)


czwartek, 22 maja 2014

Moje początki

Ostatnio wzięło mnie na wsponimki a to wszystko za sprawą AGNIESZKI i jej posta na blogu pt. "Jak zaczęła się moja przygoda z haftem krzyżykowym"
Przysiadłam, pomyślałam i zaczęłam sobie wspominać.
Moje pierwsze kroki stawiałam jakieś 15-16 lat temu jeszcze w szkole podstawowej. Wszystko zaczęło się od małego misia, którego haftowała moja koleżanka z klasy. Popatrzyłam i wpadłam po uszy:)
Okazało się, że babcia koleżanki haftuje, szydełkuje, robi na drutach. Podpytałam babcię koleżanki i udało mi się załapać na domowy kursik haftu :) Pamiętam ten dzień kiedy pierwszy raz poleciałam do pasmanterii kupiłam cudnego pajacyka (oczywiście na nadrukowanej kanwie) do tego komplet mulin i cała w skowronkach poleciałam do koleżanki. Ze mną haft został już na stałe niestety koleżance się znudziło a szkoda. 
Haftowałam bez prerwy mniej więcej do rozpoczęcia liceum, później tylko z doskoku (wiadomo nauka, koleżanki, imprezy no i oczywiście chłopak;) )
Do haftu powróciłam ok 2005 r jak zaszłam w ciążę, musiałam czymś się zająć żeby z nudów nie zwariować i wtedy haft powrócił i to ze zdwojoną siłą. Potrafiłam dłubać dzień i noc.
I tak już zostało dzień bez choćby jednego krzyżyka to dzień stracony :)
A tak wyglądały moje początki, trochę mizerne ale cóż od czegoś trzeba było zacząć 
to trzy jedyne obrazki z moich początków jakie znalazłam na komputerze :)





poniedziałek, 19 maja 2014

Ptaszory tydzień czwarty

Kolejny tydzień i kolejny ptaszor przysiadł na gałęzi :)
Tym razem tukan, który najbardziej spodobał się mojej córci :)




Biorę się za kolejnego :)

czwartek, 15 maja 2014

SAL Jingles - tym razem na czas :)

Jakoś ostatnio miałm opóźnienia z tym SAL-em ale na szczęście już nadrobiłam i wczoraj skończyłam piąty obrazeczek



Zapisałam się też na cudne Candy u Poplątanej 
Do zdobycia jest cudne Przydasiowe Drzewko zrobione przez Natkę :)


Czyż nie jest wspaniałe :)

Ale ze mnie gapa dopiero jak napisałam posta to zauważyłam brak wykrzyknika w hafcie ;)
No ale już poprawiłam

wtorek, 13 maja 2014

SAL Jingles

Z lekkim opóźnieniem chwalę się kolejnym SAL-owym obrazkiem, tym razem bałwanek




Niecierpliwie czekam na kolejny obrazeczek ;)

poniedziałek, 12 maja 2014

Ptasiory

Dzisiaj poniedziałek więc pora na kolejnego ptaszora z zabawy u Zimnej
Miałam zaległości bo zaczęłam trochę później, ale ptaszorki dosłownie robią się same i udało mi się nadrobić dwa zaległe obrazki :) 
Pierwszym chwaliłam się w poprzednim poście
A dzisiaj wrzucam dwa następne

zaległy niebieski



i prawidłowy na ten tydzień ptaszor różowy :)



Miałam nadzieję, że w weekend powstanie kolejny no ale niestety weekend minął pod znakiem zabawy :) W sobotę mieliśmy imprezę urodzinową szwagra a w niedzielę festyn rodzinny :)



Niestety zdjęć z festynu nie posiadam ;)

piątek, 9 maja 2014

Krzyżykowy misz - masz

Ostatnie dwa tygodnie zleciały mi pod znakiem choróbska :( Juz przed Świetami mnie coś brało ale wiadomo jak to jest, próbowałam się leczyć sama i już miałam nadzieję, że mi się udało pokonać paskudztwo, ale niestety się przeliczyłam
Po 3-4 dniach spokoju choróbsko uderzyło ze zdwojoną siłą i szczerze mówiąc weekend majowy spędziłam w domu z temperaturą i bez głosu.
Oczywiście lekarza zaliczyłam ale szczerze mówiąc nic mi to nie dało bo dalej mnie coś trzyma :( 
Najgorsze jest, że przez moje osłabienie ucierpiały krzyżyki, które leżały i mnie wołały a ja niestety nie miałam siły po nie sięgnąć;)
No ale eby nie było że tylko leżałam i chorowałam to coś tam jednak podziubałam
Powstała kolejna piąta ju z kolei herbatka



Udało mi się zrobić te pierwszy majowy kafelek z mojej SAL-owej zabawy Flip it Bits


Na początku miałam robić pojedyńcze kafelki, każdy osobno ale jednak z tego zrezygnowałam i postanowiłam, że mój kalendarz będzie w takiej oto postaci (zdjęcie znalezione w necie)


Powstał też pierwszy ptaszorek z zabawy zorganizowanej na blogu Zimnej pt:
Zabawa zaczęła się pod koniec kwietniaa postępami chwalimy się w poniedziałek lub wtorek.
Z racji, że mam opóźnienie i w poniedziałek lub wtorek chcę się pochwalić tak jak powinnam trzema ptaszorami to siedzę i nadganiam co wcale nie jest trudne bo ptaszorki robi się łatwo i szybciutko :) 
Całość ma wyglądać tak


A to mój pierwszy ptaszor


Kanwa szaro-błękitna rozmiar 16 ct, mulina DMC, kolory dobrane przez Asię z moimi delikatnymi zmianami :) 
Jeżeli ma ktoś chęć się zapisać to zapraszam na bloga KOLOROWE FANTAZJE:)
a konkretnie do tego POSTA

Pozdrawiam i ciepełka życzę :*