A dzisiaj książkowo

Tak wiem mój blog jest głównie robótkowy, ale jak już kilka osobek wie że, oprócz robótek kocham też czytanie a ostatnio przeczytałam wspaniałą sagę rodzinna, którą chciałabym się z Wami podzielić. 
Wspomniana saga to trylogia Ałbeny Grabowskiej pt "Stulecie Winnych"
Cała saga rozpoczyna się w 1914 roku tuż przed wybuchem I Wojny Światowej i kończy w 2014 roku.
Tom 1 "Stulecie Winnych. Ci którzy przeżyli"


"Czerwiec 1914 roku. Podczas porodu bliźniaczek – Marii i Anny – umiera ich matka. Stanisław Winny, ojciec nowonarodzonych dziewczynek, opłakuje ukochaną żonę, patrząc z lękiem w przyszłość  – ma bowiem pod opieką nie tylko bliźniaczki, ale również dwóch synków."
A to dopiero początek historii, rodzina Winnych doświadcza okropieństw wojny, walczy z zarazą oraz próbują przetrwać różne zawieruchy jakie zgotowało im życie.
Książka wciąga już od pierwszej strony, wspaniale napisana doskonale pozwala wczuć się w losy bohaterów.
Tom 2 "Stulecie Winnych. Ci którzy walczyli"


"1 września 1939 roku. Mania i Ania Winne, pierwsze w rodzinie z podwarszawskiego Brwinowa bliźniaczki są już dorosłe. Mania rodzi kolejne bliźniaczki - Kasię i Basię. Rytm dwóch pierwszych tomów wyznaczają daty znamienne w dwóch wymiarach historii – tej wielkiej, która bezpowrotnie zmieni losy całego pokolenia Polaków i tej małej, ale wcale nie mniej ważnej – historii rodziny, wyznaczanej życiem kolejnych pokoleń. Pojawienie się w niej dwóch dziewczynek otworzy jej kolejny rozdział."
Kolejna część wspaniałej sagi już za mną.
Dalsze losy rodziny Winnych a w szczególności bliźniaczek Ani i Mani. Tym razem akcja toczy się podczas II Wojny Światowej podczas, której Mania rodzi kolejne w rodzinie bliźniaczki Kasię i Basię. Wojenna zawierucha, dotkliwie doświadczy rodzinę Winnych, czy uda im się rozwikłać wszystkie rodzinne zagadki i czy ukrywana przez wiele lat prawda wyjdzie w końcu na jaw. 
Drugi tom kończy się wraz z nastaniem komunizmu, jak Winni poradą sobie w nowej "wolnej" Polsce i czy przystosują się do nowej rzeczywistości?

Z czystym sumieniem mogę polecić, książka przepełniona jest bólem i radością wyraźnie można odczuć emocje towarzyszące bohaterom.
Tom 3 "Stulecie Winnych. Ci którzy wierzyli"


"W roku 1971, nieopodal Brwinowa, w Pruszkowie na świat przychodzą kolejne w rodzinie Winnych bliźniaczki, córki Basi – Julia i Urszula. Dziewczynki dorastają w kraju ogarniętym kryzysem. Polskie „tu i teraz” oznacza, że wszystko od mięsa począwszy, poprzez słodycze, na przyborach szkolnych skończywszy, trzeba zdobywać – „kombinować” lub „wystawać” w kilometrowych kolejkach. Tu dewizy kupuje się od cinkciarzy, kwiaty od badylarzy, a produkty zza żelaznej kurtyny – w Peweksie"
Ostatnia część sagi o rodzie Winnych.
Akcja książki rozgrywa się w czasach komunizmu, przechodząc przez stan wojenny a kończąc na czasach współczesnych. Autorka bardzo mocno łączy wszystkie pokolenia poznane w poprzednich częściach, czym pokazuje jak bardzo ważne są więzy rodzinne. 

Poznajemy kolejne pokolenia Winnych i ich losy. Na świat przychodzą bliźniaczki Ula i Jula, których losy przeplatają się z Jeremim chłopcem, urodzonym w tym samym co one dniu. Jak Winny odnajdą się w nowej "lepszej" ojczyźnie i czy Ani uda się dalej pomagać swoim najbliższym. 

Szczerze mówiąc chciałabym gorąco polecić wszystkim książkoholikom.
Książki są wspaniale napisane, lekkim i bardzo barwnym językiem. 
Naprawdę bardzo żałuję, że to już koniec.

Komentarze

  1. ciekawie brzmi, muszę się rozejrzeć za tymi książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam same dobre recenzje tej sagi, zachęciłaś mnie, muszę jej poszukać w mojej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zarezerwowana w bibliotece, ale trochę muszę na nią poczekać bo jestem 6 w kolejce :( ale skoro dobra, to mam nadzieję, że nie na darmo. Dziękuję za polecenie i pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytam, ale to kolejne książki do przeczytania, które się piętrzą i piętrzą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam czytać książki :-) Chyba czas wybrać się do biblioteki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Buuu. Jak ja żałuje ze nie mam polskiej księgarni obok. Zapisuje je sobie na listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo, to ja będę ta maruda, która stwierdzi: miałam, zaczęłam czytać i odłożyłam. Zapał był ogromny, potem coś mnie odrzuciło. Jakiś fałsz. Niby wszystko pięknie, ale... Czy nieudolna stylizacja na gwarę, czy też proste kobiety onegdaj z czworaków posługujące się wysublimowana polszczyzną... Pewnie wrócę. Mam wszystkie trzy tomy, zatem kiedyś...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie brzmi..choć ja ostatnio z książkami się raczej boczymy na siebie..ale chyba czas się przeprosić..

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad :)

Popularne posty z tego bloga

Coś dla kobiet ;)

Wiosenna wymiana z motylem w tle :)

Od okazji do okazji