TUSAL cz1

No i dzisiaj przypada pierwszy nów w TUSAL-owej zabawie:) Wypadałoby więc pochwalić się swoim słoiczkiem i tak oto prezentuje się mój:)


Skończyłam również pierwszą kawusię z zabawy SAL-owej u Tami, miałam nadzieję, że przez weekend przybędzie druga do paru ale niestety zabrałam się za tworzenie niespodzianek na Wymianę Walentynkową i szczerze mówiąc nie ruszyłam żadnego SAL-owego obrazka.
Pierwsza kawusia jeszcze bez konturków:


I już z konturami:


A na koniec pochwalę się wyczynami naszej Dorci 17 stycznia skończyła 9 miesięcy i tego właśnie dnia postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki:) Stała przy łóżku i przyszła do mamy się przytulić, rozczuliła mnie przy tym niesamowicie i wiem jedno, że dla taki chwil warto żyć:***

Dziękuję wszystkim bardzo za ciepłe słowa:*
Tami - wiem, że to nocne budzenie się kiedyś skończy i obyśmy obie już niedługo tego doczekały;)
Aneniu - no tak to już bywa mnóstwo prac zaczętych i mało która skończona;)

Pozdrawiam wszystkich gorąco w te chlapowate dni a na rozgrzewkę polecam ciepłą kawusię:*



Komentarze

  1. Kawka ślicznie ci wyszła, buziaki dla córeczki - zdolniacha , a co do spania to kiedyś na pewno się wyśpimy, ale będzie dziwnie przespać całą noc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia w dalszym uzupełnianiu słoiczka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna kawusia i ta na kanwie i ta w filiżance :) A córcia rozpoczęła nowy etap. Super.

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie to wszystko dokladne i delikatne, sliczne:) a kawa... hmm tylko siadac i sie delektowac:d

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo corcia ;)
    Kawki pyszne. Czestuje sie lyk, lyk ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad :)

Popularne posty z tego bloga

Coś dla kobiet ;)

Wiosenna wymiana z motylem w tle :)

Od okazji do okazji