Haftowanie w ciemno cz 2

Właśnie udało mi się skończyć drugą część tajemniczego haftu. Miałam zamiar pochwalić się w dzień ale niestety przez moje gapiostwo nie zabrałam ze sobą do pracy białej muliny, która była mi potrzebna do ukończenia drugiej części ;) No cóż lepiej późno niż wcale


Przyznam się, że już wiem co to za obrazek i cieszę się ze się skusiłam bo od dawna miałam na niego ochotę i pewnie gdyby nie zabawa to nadal by czekał na liście do zrobienia :)

Komentarze

  1. A mi się on komletnie nie podobał - wzór już kilka lat temu widziałam na Pintereście. I cieszę się,, że nie wzięłam udziału, bo przynajmniej nie zmarnowałam czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to jak się cieszysz, to jest to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też wiem o jaki obrazek chodzi, ale mnie się bardzo podoba. Najważniejsze, że sama czujesz radość haftując. Czekam na dalszy ciąg i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się bardzo fajnie, aż jestem ciekawa efektu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że dzięki mojej zabawie masz już jedną pozycję mniej do wyhaftowania :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ze swoimi zaległościami w podglądaniu blogów już wiem, jaki to był wzór..ale szczerze mówiąc myślałam o innym..a ten jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad :)

Popularne posty z tego bloga

Wiosenna wymiana z motylem w tle :)

Piękność z sawanny

Coś dla kobiet ;)