wtorek, 28 czerwca 2011

Wodospad (3)

Kolejna odsłona wodospadu, trochę przybyło podczas długiego weekendu:) Mam nadzieję, że do końca wakacji uda mi się skończyć bo mam już mnóstwo planów na następne hafciki.
Obecnie wodospad wygląda tak:

czwartek, 23 czerwca 2011

Drożdżóweczki

Poszukałam, pogrzebałm i znalazłam przepis mojej babci na drożdżówki. Można je zrobić z czym się tylko chce, budyń, ser, dżem a nawet pyszne świeże owocki. Pamiętam jak byłam mała i jeździłam do babci to często pomagałam jej w tworzeniu bułeczek. Postanowiłam powrócić do smaku z dzieciństwa i pokazać go moim dziewczynom.
Na bułeczki:
-50-60 dag mąki pszennej
-5dag drożdży świeżychh lub 2 opakowania suchych
-1 szklanka mleka
-5-6 łyżek cukru
-cukier waniliowy
-15 dag margaryny
-2 jajka
-szczypta soli
Kruszonka:
-20 dag mąki
-10 dag masła
-10 dag cukru
można dodać cynamon lub jakiś ulubiony aromat

Jeżeli używamy świeżych drożdży to robimy rozczyn (drożdże zasypujemy cukrem i rozpuszczamy w podgrzanym mleku) i odstawiamy żeby urosły. Następnie do mąki połączonej z solą dodajemy rozczyn z drożdży i jajka i wyrabiamy na jednolitą masę. Na koniec dodajemy roztopione i ostudzone masło i ponownie wyrabiamy (jeżeli ciasto jest za rzadkie dosypujemy mąki, tak aby ciasto odchodzilo od dłoni).Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Przy suchych drożdżach jest łatwiej, bo wszystkie składniki mieszamy razem (mąka, sól, cukier, cukier waniliowy, drożdże, jajka, mleko i masło, nie trzeba robić rozczynu) A dalej postępujemy tak samo jak przy świeżych drożdżach.
Po wyrośnięciu ciasto dzielimy na dwie części i rozwałkowujemy na grubość ok 1 cm. Bułeczki można formować na różne sposoby. Można rozzwałkowany placek pokroić na kwadraty, na środek wykładany nadzienie (budyń,dżem) i zawijamy wszystkie cztery rogi do śodka, można również zwinąć ciasto w rulon, który następnie kroimy w plasterki i kladziemy na blaszkę. Po uformowaniu odkładamy ponownie w ciepłe miejcse do wyrośnięcia (ok 10min). Smarujemy rozmąconym jajkiem, posypujemy kruszonką i pięczemy ok 30 min w 180 stopniach

wtorek, 21 czerwca 2011

Zebra kawowo-śmietankowa

Ostatnio dostałam fajny przepis na zwykłą zebrę i oczywiście jak zwykle musiała coś pokombinować po swojemu, i tak zamiast dodać kakao dołożyłam kawę zbożową a do jasnej części dorzuciłam aromat śmietankowy. Wyszło ciekawie. Przepis jest bardzo prosty:
-2,5 szklanki mąki
-2 szklanki (jak ktoś woli słodsze może być 2,5) cukru
-3/4 szklanki wody
-1szklanka oleju
-4-5 jajek
-2-3 łyżki kawy zbożowej (może być też rozpuszczalna ale wtedy rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody ok 2-3 łyżeczek)
-3 łyżki mąki
-cukier waniliowy
-aromat śmietankowy

Mąkę, cukier, cukier waniliowy, jajka, wodę i olej wrzucić do miski i wymieszać wszystko na gładką masę (ok 5 min mikserem na najwyższych obrotach). Po wyrobieniu ciasto podzielić na dwie równe części, do jedej dosypać 3 łyżki mąki i dodać aromat śmietankowy (ilość aromatu zależy od upodobań), natomiast do drugiej części dodać kawę i wymieszać. Blaszkę (lub tortownicę) nasmarować i oprószyć bułką tartą, następnie wylewać na pzemian ciasto jasne z ciemnym. Ja najczęściej wlewam 3 łyżki jasnego i 3 łyżki ciemnego. Powinno wyglądać jakoś tak:)
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 45-50 min w temperaturze 180 stopni.
Po upieczenu oprószyć cukrem pudrem. Do ciasta można dodać rodzynki lub położyć na wierzch jakieś owoce.
Smacznego!

Wodospad (2)

Kilka krzyżyków przybyło, więc się chwalę:) Niestety wszystko idzie pomalutku ale co tu poradzić większość czasu pochłania mi opieka nad dwumiesięczną córcią. Mam nadzieję, że nadrobię trochę w wajkacje i już niedługo będę mogła pochwalić się skończonym i oprawionym haftem.
Na dzień dzisiejszy jest tak:
A tak w zbliżeniu:

sobota, 18 czerwca 2011

Czana seria

Ostatnio wpadły mi w oko książki skandynawskich autorów tzw. Czarna Seria. Przeczytalam już i mogę gorąco polecić trylogię Stiega Larrsena "Millenium". Pierwsza część pt. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" opowiada historię rodziny Vangerów i ich mroczną tajemnicę skrywaną przez prawie 40 lat.
Tajemnicę będzie próbował odkryć dziennikarz Mikael Blomkvist, czy mu się uda? Warto przeczytać i się samemu przekonać.
Druga część pt. "Dziewczyna, która igrała z ogniem" opisuje życie i rosterki Lisbeth Salander, którą poznajemy w pierwszej części jako wspólniczkę Blomkvista. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić. Warto przeczytać i sprawdzić czy jej się to uda.
Trzcia część pt. "Zanek z piasku, który runął" ostatnia część serii Millennium zaczyna się w miejscu, w którym kończy się "Dziewczyna, która igrała z ogniem". Jeżeli jesteście ciekawi jak potoczą się losy dwójki bohaterów to koniecznie przeczytajcie "Millenium"

Po skońceniu trylogii wzięłam się za następną skandynawską autorkę Camillę Läckberg. Napisała Ona serię książek rozgrywających się w miasteczku Fjällbacka, jej rodzinnej miejscowości, położonej na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Głównymi bohaterami są pisarka Erika Falck i policjant Patrik Hedström, którzy rozwiązują razem sprawy kryminalne jak i próbują pokonać swoje życiowe zakręty. Na dzień dzisiejszy przeczytałam dwie z pięciu wydanych u nas książek (na resztę czekam, aż będą dostępne w biblotece) i jestem zadowolona. Zachcam do sięgnięci po tą lekturę. Tytuły poszczególnych części to:
"Księżniczka z lodu'
"Kaznodzieja"
"Kamieniarz"
"Ofiara losu"
"Niemiecki bękart"

Wodospad

Obecnie kończę haftować wodospad na, który chorowałam już od dawna. Jest to wzór z 'Haftów Polskich". Spodobał mi się już jakieś dwa lata temu ale najwidoczniej musiał oleżeć swoje:) Zaczęłam go robić rok temu i niestety jakoś go porzuciłam, ale na szczęście po roku leżenia trafił z powrotem w moje łapki i do końca zostało mi tylko 1,5 strony schematu.
Po skończeniu ma być tak:
Miesiąc temu prezentował się tak:
Jak cyknę aktualną fotkę to wrzucę:)

środa, 15 czerwca 2011

Początek

Raczej kontynuacja poprzedniego bloga :) Będzie to blog o mojej pasji  hafcie krzyżykowym, ale również o książkach jak i filmach które ostatnio obejrzałam. Oprócz tago podzielę się z Wami moimi wariacjami kuchennymi (a przede wszystkim wypiekami). Mam nadzieję, że dam radę.