Posty

Wyświetlam posty z etykietą mulina DMC

Maki na wietrze

Obraz
No i muszę przyznać, że ten rok zdecydowanie obfituje w krzyżyki 🙂 Powoli zaczęłam nadrabiać zaległości w moich pozaczynanych pracach (nie żebym nie zaczęła nic nowego)  A ostatnio zdecydowanie skupiłam się na makach, które leżały zdecydowanie za długo a jak już za nie złapałam to ciężko się od nich oderwać Tak wyglądały ja je złapałam    A tak powoli rośnie Muszę przyznać, że coraz bardziej mi sie podobają i już nie mogę się doczekać aż powstaną wszystkie trzy 😊 TECHNICZNIE:  Wzór: Maki na Wietrze od  Coricamo Mulina: DMC, tło 1 nitka, kwiaty 2 nitki Kanwa: No i tu muszę sprawdzić bo za cholerę nie pamiętam czy to 16 czy 18 🤷‍♀️ A oprócz tego powstała też Pamiątka Komunijna dla mojej chrześnicy  Zaczęłam też testować jeden z zestawów, które zamówiłam na jednej taniej stronce 😉😝 Ale to już historia na inny dzień 😘

The Witching Hour - czyli plan długoterminowy

Obraz
Jakiś czas temu kupiłam mulinę i materiał, wydrukowałam schemat i brakowało mi tylko chęci,żeby zacząć. No i w końcu nadszedł ten czas, że postanowiłam się zabrać za mojego upatrzonego HAEDa. Odkąd tylko ujrzałam ten obraz od razu wiedziałam, że muszę go mieć a skoro siedzę na kwarantannie to w końcu postanowiłam się za niego zabrać.  Poznajcie mojego kolosa  Wybór padł na obraz Lisy Parker "The Witching Hour"  A tak prezentują się moje postępy, początek 05.04.2020 Przed Świętami z wiadomych przyczyn miałam przerwę w krzyżykach, ale od dzisiaj ponownie zabieram się do pracy, także trzymajcie za mnie kciuki i zapraszam do zaglądania. 

Maki na wietrze - odsłona pierwsza

Obraz
Hej ludziska dzieje się u mnie mnóstwo wszystkiego 😃 Wakacje, praca dzieci dosłownie dużo tego wszystkiego ale oczywiście miejsce na krzyżyki też się znajdzie bo jakże by inaczej. Tym razem na tamborek wskoczyły mi maki na wietrze od  Coricamo , które już od dawna za mną chodziły i najwidoczniej w końcu nadszedł na nie czas. Oczywiście planuję zrobić również pozostałe dwa obrazki czyli chabry i rumianki Z makami  zaczęłam swoją przygodę na początku lipca i gdyby nie to, że musiałam pruć dwa razy dość spore fragmenty to pewnie kawał roboty byłby już za mną. Niestety musiałam spruć całkowicie pierwszy kwiatek i to przez własną głupotę bo z czystej ciekawości chciałam zobaczyć jak będzie wychodzić haft robiony chińskimi zamiennikami muliny DMC i muszę przyznać, że o ile w pudełku kolory jakoś się komponowały to po zrobieniu kwiatka przeszłam dosłownie załamanie i nie myśląc o niczym od razu wzięłam się za prucie. Żałowałam później, że nie zrobiłam zdjęcia d...

Obserwatorzy