Sierota

Buuuu ale ze mnie sierota wczoraj szukając kanwy do świątecznego SAL-u wypadł mi z szafki aparat, był w pokrowcu i miałam nadzieję, że nic się nie stało niestety dzisiaj chciałam zrobić zdjęcie i okazało się, że klapka od baterii odpadła bo zawiasik się połamał. Mam nadzieję, że uda się to naprawić bo jak nie to będę mieć aparat poklejony na taśmę dopóki nie kupi się nowego:(

Komentarze

  1. Czasami zdarzają się takie nieszczęścia ale nie martw się na pewno można to jakoś wymienić lub naprawić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż każdemu zdarzyć się może!

    OdpowiedzUsuń
  3. A tam sierota, zdarza sie! Aparat rzecz nabyta! Tasma nie tasma, wazne, ze zdjecia robi ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad :)

Popularne posty z tego bloga

Wiosenna wymiana z motylem w tle :)

Coś dla kobiet ;)

Piękność z sawanny